Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

30.06.2017

1. Szacunek

Cześć.
Wiem, po co tu jesteś.

Większość ludzi na świecie teoretycznie jest w posiadaniu daru wiedzy, czym jest szacunek. Jeśli jesteś w tej grupie przejdź do akapitu, który rozpocznie się od pogrubionej litery. Gdybyś jednak do nich nie należał to przejdź do kolejnego zdania. Nie mam zamiaru używać pseudonaukowego bełkotu, ale podzielę się z Tobą definicją "szacunku" na wypadek, gdybyś zapomniał. Według słownika języka polskiego jest to:
1. stosunek do osób lub rzeczy uważanych za wartościowe i godne uznania
2. przybliżone określenie wartości, wielkości lub ilości czegoś

Skoro PWN mamy już za sobą, sprawdźmy, co na temat szacunku powiedzą nam inni.

Stanisław Brzozowski w "Płomieniach" pisze: ''Kto w czymkolwiek poniża własne ja, jest nieuczciwy, gdyż robi innym to, czym sam w sobie gardzi. Kto się dla innych upokarza, poniża innych, lekceważy ich, pogardza nimi, dając im z siebie nie to, w czym siebie szanuje.''

Coś zaczynasz kojarzyć? Gdzieś coś dzwoni, ale jednak to jeszcze nie to?
Tak naprawdę nie uważam się za Matkę Teresę, abym musiała komukolwiek cokolwiek uświadamiać. Piszę to wyżej, żeby zabić wolny czas i może przy okazji posłuchać dobrej muzyki.

Będę dobitnie szczera:
Kiedy wpisałam w Google słowo "szacunek", wyszukiwarka podsunęła mi grafiki w stylu: (kliknij) Masę tego typu zmieniających życie obrazków udostępnia na swoim facebookowym profilu jedna ze znanych mi osób. Czas wypróbować to w praktyce, prawda? Sytuacja z życia wzięta? Proszę.
Impreza X. Jako typowy abstynent, który od powąchania wina trzy dni jest na kacu, zbieram ekipę i już-już mamy wychodzić kiedy pojawia się ona. Podchmielona i z miną "spójrz na mnie a zrobię Ci prześwity w szczenie jp 100%". Przechodząc obok, jako że ją znam, mówię wesołe "Hej!" na co w odpowiedzi dostaje "Co Ty ku@^(, poje&^!# Cie? Chcesz wp@*#$)^? S^%$ Szm@!$ pierdo)^@*"
W pierwszej chwili pomyślałam, że po prostu mnie z kimś pomyliła. Albo, że nie mówi do mnie. Ale patrzyła mi prosto w oczy, a obok nie było nikogo. No cóż. Czyli jednak do mnie. Nie ważne, że widziałyśmy się jakieś pięć do sześciu razy w życiu i jedyne, co nas łączyło to około miesięczna znajomość na facebooku. Jestem pewna, że nic złego ani krzywdy nie mogłam jej zrobić, bo prawie się nie znałyśmy. Gdzie tu widzicie szacunek i zasadę "dam Ci tyle szacunku, ile sama mi okażesz"?
Ja nie widzę, może jestem ślepa.
Czas się otrząsnąć i na nowo zastanowić się nad swoimi priorytetami.
Chyba nam wszystkim wyjdzie to na dobre. 





Pierwsza z cyklu "Piosenka tygodnia"
ED SHEERAN - PERFECT